Prawie pół miliona osób przeszło przez Dulag 121. W Pruszkowie zabrzmiały świadectwa

FOT. Urząd Miejski w Pruszkowie
Wspomnienia o rozdzielonych rodzinach, głodzie i ucieczce z transportu wracały podczas uroczystości w Pruszkowie. Byli więźniowie i ich bliscy opowiadali o obozie Dulag 121, a przedstawiciele władz przypominali o mieszkańcach, którzy w 1944 roku ryzykowali życie, niosąc pomoc wypędzonym warszawiakom. W centrum obchodów znalazły się nie tylko ofiary, lecz także ci, którzy podawali im wodę, opatrywali rany i pomagali wydostać się z obozu.
- Świadectwa ocalałych wróciły po latach
- Rodzice udawali śmierć, by ocalić rodzinę
- Pruszkowianie nieśli pomoc mimo niemieckiego terroru
Świadectwa ocalałych wróciły po latach
Obóz przejściowy Dulag 121 powstał 6 sierpnia 1944 roku na terenie dawnych Warsztatów Kolejowych w Żbikowie. Trafiali tam mieszkańcy Warszawy wypędzeni z domów podczas Powstania Warszawskiego. Wielu było rannych, wycieńczonych i pozbawionych całego dobytku. Po selekcji kierowano ich do obozów pracy przymusowej, obozów koncentracyjnych albo wysyłano na tułaczkę po terenach Generalnego Gubernatorstwa.
Przez Dulag 121 przeszło blisko pół miliona osób. Podczas uroczystości przypomniano, że dla wielu więźniów pobyt w Pruszkowie oznaczał rozdzielenie rodzin i początek kolejnego etapu wojennego dramatu.
Zofia Boglewska-Hulanicka miała niespełna siedem lat, gdy trafiła do obozu. Zapamiętała moment przyjazdu i brutalne oddzielenie od ojca.
„Pamiętam to miejsce. Pamiętam, kiedy wysiedliśmy z pociągu i Niemcy brutalnie oddzielili mnie z mamą i siostrą od ojca. Pamiętam tamtą traumę”.
Krystyna Bilska opowiadała o utracie rodzinnego domu w rejonie ulic Leszno i Żelaznej, bombardowaniach oraz drodze do Pruszkowa. W chwili wybuchu Powstania Warszawskiego miała dziewięć lat.
„Wyszliśmy z tego powstania w zasadzie tak, jak staliśmy”.
W jej wspomnieniach pojawiły się płonące budynki, gruzy i ciała ofiar, a także rozdzielanie rodzin przy kościele św. Wojciecha na warszawskiej Woli. Podczas wystąpienia emocje okazały się tak silne, że musiała je przerwać.
Wanda Świderska, z domu Ziajowska, przeżyła Powstanie jako dwunastoletnia dziewczynka. Mieszkała przy ulicy Smolnej 10. Mówiła o życiu w piwnicach, głodzie, śmierci powstańców i wypędzeniu mieszkańców stolicy. W Dulagu 121 spędziła kilka dni. Pamiętała pomoc Rady Głównej Opiekuńczej oraz ucieczkę rodziny z transportu kolejowego.
„Przyjeżdżam tutaj co rok i przeżywam to bardzo emocjonalnie, sentymentalnie i patriotycznie”.
Na zakończenie zaapelowała o życzliwość, solidarność i pokój. Przypomniała, że więźniowie dzielili się tym, co mieli, mimo własnego głodu i strachu.
Rodzice udawali śmierć, by ocalić rodzinę
Jerzy Mąkowski miał cztery i pół roku, gdy wraz z rodzicami i roczną siostrą został wypędzony z Warszawy. Rodzina mieszkała przy ulicy Twardej, na rogu Złotej. W jego opowieści szczególnie mocno wybrzmiała próba uniknięcia rozdzielenia podczas selekcji w Dulagu 121.
Rodzice postanowili udawać, że każde z nich samotnie opiekuje się jednym dzieckiem. Ojciec wziął na ręce roczną córkę i twierdził, że jego żona zginęła pod bombami. Matka miała powiedzieć, że to ojciec nie żyje.
„Mnie wzięła mama i miałem mówić, gdy ktoś zapyta, że tata zginął w Warszawie”.
Plan się powiódł. Rodzina trafiła do jednego wagonu towarowego, a po trzech dniach transportu dotarła do Włoszczowy.
O losach swojej matki opowiadała także Małgorzata Lubecka. Jej matka miała 19 lat, gdy wraz z rodziną została wypędzona z mieszkania przy ulicy Lwowskiej 17. Podczas uroczystości odczytano zapiski powstałe w 1944 roku. Opisywały pożegnanie z domem, drogę do Pruszkowa i noc spędzoną w hali nr 5 na zabrudzonej olejami betonowej posadzce.
„Co za koszmarna noc. Światła nie ma wcale, tylko wokół migoczą świeczki, jak w Zaduszki na grobach”.
Rodzina spędziła w obozie jedną noc. Po selekcji, 7 października 1944 roku, została skierowana na roboty przymusowe do III Rzeszy. W zapiskach znalazło się również przypomnienie o Polakach działających w Radzie Głównej Opiekuńczej i Polskim Czerwonym Krzyżu.
„Pomagają oni ludziom jak mogą, często narażając się sami”.
Pruszkowianie nieśli pomoc mimo niemieckiego terroru
Pomoc dla więźniów organizowali lekarze, pielęgniarki, siostry zakonne, kolejarze, strażacy, członkowie organizacji pomocowych oraz mieszkańcy Pruszkowa i okolicznych miejscowości. Dostarczali żywność, lekarstwa i ubrania, opatrywali rany, zapewniali schronienie, a czasem pomagali ludziom wydostać się z obozu legalnie lub nielegalnie.
Tradycja upamiętniania ofiar Dulagu 121 sięga pierwszych lat powojennych. Uroczystości organizowali wówczas pracownicy Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego.
Podczas obchodów odczytano list prezydenta Karola Nawrockiego. Adrianna Gawlik, doradca Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, przypomniała w jego imieniu o szczególnej roli Pruszkowa na mapie wydarzeń związanych z Powstaniem Warszawskim.
„Pruszków był na tej dramatycznej mapie sierpniowych walk miejscem szczególnym”.
Dr hab. Karol Polejowski, zastępca prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, mówił o niemieckim terrorze, którego celem było nie tylko zniszczenie Warszawy, lecz także wyniszczenie jej mieszkańców.
„Tu umierali mieszkańcy Warszawy i tutaj zostali pochowani”.
Adrian Ejssymont, starosta pruszkowski, podkreślał odwagę osób, które otwierały przed więźniami swoje domy i podejmowały ryzyko pomocy.
„Tym światłem byli mieszkańcy Pruszkowa i okolicznych miejscowości, którzy bez wahania otworzyli swoje serca i domy, ryzykując własne życie”.
Piotr Bąk, prezydent Pruszkowa, przypomniał, że bohaterstwo nie zawsze wiąże się z walką z bronią. W jego wystąpieniu znalazły się przykłady codziennej pomocy – podanie kubka wody, kromki chleba czy opatrzenie rany. Nawiązał również do wsparcia, którego mieszkańcy Pruszkowa udzielali osobom uciekającym przed wojną w Ukrainie w 2022 roku.
„Bo bohaterstwo nie zawsze oznacza walkę z bronią. Czasem bohaterstwem jest podanie kubka wody, kromka chleba czy opatrzenie rany”.
Uroczystość zakończyły Apel Pamięci, wojskowa asysta honorowa i występ Orkiestry Reprezentacyjnej Wojska Polskiego. Małgorzata Bojanowska, dyrektor Muzeum Dulag 121, przypomniała, że wojenne doświadczenia nie kończą się wraz z ustaniem walk. Odbudowa domów i miast nie usuwa traumy, utraty bliskich ani pamięci o wypędzeniu.
„Po każdej wojnie trzeba posprzątać. Ale czy naprawdę można wszystko posprzątać? Nie. Niestety i oczywiście nie można”.
Obchody zorganizowały Muzeum Dulag 121, Starostwo Powiatowe w Pruszkowie, Urząd Miasta Pruszkowa oraz Instytut Pamięci Narodowej. Tegoroczne uroczystości objęto honorowym patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Karola Nawrockiego.
na podstawie: Urząd Miejski w Pruszkowie.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Pruszkowie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
![]()
Ostatnie Artykuły

Prawie pół miliona osób przeszło przez Dulag 121. W Pruszkowie zabrzmiały świadectwa

Dulag 121. Prezydent przypomniał o setkach tysięcy wypędzonych

Garfield tropił zagadki w Pruszkowie. Po seansie była rozmowa

Mapa, skala i „Hobbit” - biblioteczna wyprawa z Pruszkowa do Rzymu

25 mandatów po dwóch dniach kontroli. Policja sprawdzała przejścia w Pruszkowie

Atak z powietrza. Instrukcja pokazuje, co zrobić po alarmie

URBS NOVA dla zasłużonych dla Pruszkowa. Potrzeba 20 podpisów poparcia

Seniorzy obejrzą mecze Znicza bez opłat. Bilety czekają w Pruszkowie

W Pruszkowie jesień dostała słoik pełen dobrych myśli

Finał warsztatów tanecznych dla seniorów przeniesiony do szkoły

Rewitalizacja obejmie trzy części Pruszkowa. Są też nowe stawki podatku

Tydzień pełen wydarzeń w Pruszkowie. Folk, pamięć i rodzinne atrakcje

Pierwsza taka transkrypcja w Pruszkowie. Chodzi o zagraniczny akt małżeństwa

Ponad 200 tancerzy z pięciu krajów przyjechało do Pruszkowa
Przydatne dane teleadresowe
- Apteki Otrębusy, gmina Brwinów, powiat pruszkowski - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Parafia św. Edwarda w Pruszkowie - kontakt, kancelaria, historia
- Apteki Nadarzyn, powiat pruszkowski - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Apteki Komorów, gmina Michałowice, powiat pruszkowski - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Apteki Dawidy, gmina Raszyn, powiat pruszkowski - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Pruszkowie - kontakt, świadczenia i pomoc dla mieszkańców
