Smok Wawelski w Pruszkowie - dzieci oswoiły legendę kolorami

Smok Wawelski w Pruszkowie - dzieci oswoiły legendę kolorami

W Filii nr 7 Książnicy Pruszkowskiej pojawił się dziś smok, ale taki, którego nikt nie musiał się bać. Dzieci z Niepublicznej Szkoły Podstawowej nr 39 w Pruszkowie weszły w świat opowieści o Smoku Wawelskim, a potem same dorzuciły do tej historii sporo własnej wyobraźni 🎨

  • Smok Wawelski w wersji kamishibai przestał straszyć, gdy ruszyła opowieść
  • Kolory wzięły tu głos, a biedronka dostała swoje pięć minut
  • W Książnicy Pruszkowskiej znowu zrobiło się miejsce na ciekawość

Smok Wawelski w wersji kamishibai przestał straszyć, gdy ruszyła opowieść

Najpierw uczniowie obejrzeli bajkę o Smoku Wawelskim w formie teatrzyku Kamishibai. Taki sposób opowiadania działa od razu - obraz, rytm historii i skupione dzieci robią swoje, więc legenda z Krakowa nagle staje się czymś bliskim i bardzo żywym.

To spotkanie miało jeszcze jeden miły kontekst. Dzieci z tej klasy niedawno były w Krakowie i widziały smoka na własne oczy, więc ziejący ogniem bohater nie zrobił na nikim wielkiego wrażenia. Zamiast strachu była dobra zabawa i sporo ciekawości 😊

Kolory wzięły tu głos, a biedronka dostała swoje pięć minut

Po teatrzyku przyszła pora na kolorowanie. Uczniowie zamienili smoka w wielobarwnego bohatera, a przy okazji rozmowa zeszła na to, jak wielką rolę odgrywa kolor w przyrodzie. Było o tym, dlaczego niektóre zwierzęta potrafią „straszyć swoim kolorem” i co taki wygląd może znaczyć.

Na koniec padło pytanie o biedronkę - dlaczego jest czerwona i czy ten kolor coś komunikuje. To właśnie w takich chwilach biblioteka robi się czymś więcej niż miejscem na książki: zamienia się w przestrzeń, gdzie dzieci uczą się patrzeć uważniej na świat wokół siebie. A skoro obiecali, że będą obserwować przyrodę i dzielić się odkryciami, to wygląda na to, że ta wizyta dopiero zaczyna całą serię małych tropień 🔎

W Książnicy Pruszkowskiej znowu zrobiło się miejsce na ciekawość

Właśnie takie spotkania najlepiej pokazują, że czytanie może prowadzić dalej niż do ostatniej strony. Najpierw jest legenda, potem obraz, potem rozmowa, a na końcu dzieci wracają do domu z głową pełną pytań i kolorów.

W Filii nr 7 Książnicy Pruszkowskiej takie wizyty mają swój spokojny, ale bardzo wdzięczny rytm - i najwyraźniej świetnie trafiają do młodych czytelników z Pruszkowa.

na podstawie: Książnica Pruszkowska im. Henryka Sienkiewicza.