Pruszków pamięta - wspomnienia i milczenie po likwidacji getta sprzed 85 lat

FOT. Urząd Miejski w Pruszkowie
Podczas uroczystości w mieście znów dało się odczuć ciężar historii. Wokół dawnego centrum życia żydowskiego zebrały się szkoły, samorządowcy i muzealnicy, by przypomnieć to, co próbowało zniknąć. W Pruszkowie wspomnienia mają konkretną lokalizację i imiona - to one wypełniły dziś ciszę.
- Gdzie biło żydowskie życie Pruszkowa
- Upamiętnienie z inicjatywy Muzeum Dulag 121
- Pozostałości - cmentarz, ślady i pamięć
Gdzie biło żydowskie życie Pruszkowa
Jeszcze przed wybuchem wojny w Pruszkowie istniało widoczne, zakorzenione życie żydowskie - osadnicy przybywali tu od końca XIX wieku wraz z rozwojem przemysłu, w mieście działała drewniana synagoga i mykwa, a w 1904 roku powstała gmina wyznaniowa. W listopadzie 1940 roku mieszkańcy żydowscy zostali przesiedleni do getta utworzonego na południowych obrzeżach miasta, w rejonie ulic:
- Połczyńskiej (obecnie Armii Krajowej),
- Komorowskiej,
- Ceramicznej,
- Polnej.
W 21 domach stłoczono ponad 1 300 osób. Ostatnie miesiące były okresem upokorzeń i skrajnego niedostatku; decyzja o likwidacji zapadła jeszcze przed końcem stycznia 1941 roku. Rankiem 30 stycznia 1941 roku mieszkańców przewieziono ciężarówkami na teren warsztatów kolejowych, gdzie przeszli dezynfekcję, a potem koleją przez Dworzec Gdański trafili do getta warszawskiego. Większość z nich zginęła z głodu, chorób lub została zamordowana w obozie zagłady w Treblince; po wojnie z obozów wróciło jedynie kilkudziesięciu pruszkowian pochodzenia żydowskiego.
Upamiętnienie z inicjatywy Muzeum Dulag 121
Uroczystość została zorganizowana przez Muzeum Dulag 121 i zgromadziła przedstawicieli władz oraz młodzież szkolną. Wzięli w niej udział m.in.:
- Leszek Zarzycki, wicestarosta pruszkowski,
- Grzegorz Zegadło, były dyrektor Książnicy Pruszkowskiej,
- dyrektorzy, nauczyciele i uczniowie pruszkowskich szkół podstawowych i średnich.
“Dziękuję uczniom pruszkowskich szkół, że jesteście dziś z nami. Niemcy chcieli zatrzeć pamięć o tych ludziach na zawsze. O mieszkańcach naszego miasta, zamordowanych tylko za to, kim byli.”
— Marian Skwara, historyk
“85 lat temu deportowano żydowskich mieszkańców Pruszkowa tylko dlatego, że byli innego wyznania.”
— Piotr Bąk, Prezydent Miasta Pruszkowa
Prezydent Bąk podkreślił, że ofiary to byli sąsiedzi, rzemieślnicy, przedsiębiorcy i dzieci, których obecność w historii miasta miała zostać wymazana. Przypomniał też, że dla wielu uczestników spotkanie jest pierwszym zetknięciem z lokalną historią tej społeczności.
Pozostałości - cmentarz, ślady i pamięć
Po wojnie pruszkowska społeczność żydowska nie odrodziła się. Zostały pojedyncze ślady materialne i cmentarz — miejsca, które dziś pełnią funkcję milczącego świadectwa. Wspomnienia obecnych na uroczystości uczniów i nauczycieli to nie tylko symboliczne gesty; to także przypomnienie, że historia miasta kształtowała się przez codzienne relacje sąsiedzkie, modlitwy i pracę ludzi, którzy mieszkali tu przez dziesięciolecia.
Dla mieszkańca ta opowieść ma konkretne zakończenia i punkty odniesienia: nazwy ulic, budynki, nekropolie i archiwa, w których można szukać dalszych informacji. Udział szkół w obchodach pokazuje, że pamięć przekazywana jest kolejnym pokoleniom — nie w formie pustych formułek, lecz przez spotkania, świadectwa i miejsce, gdzie było kiedyś życie codzienne pruszkowskich Żydów.
na podstawie: UM Pruszków.
Autor: krystian

