Pruszków szykuje jubileusz 110-lecia. Padły pierwsze mocne pomysły

Pruszków szykuje jubileusz 110-lecia. Padły pierwsze mocne pomysły

FOT. UM Pruszków

W oranżerii muzeum zebrały się osoby, które znają Pruszków z różnych epok, ale tego dnia mówiły jednym głosem. Jubileusz 110-lecia praw miejskich ma być czymś więcej niż serią uroczystości — ma stać się rozmową o pamięci, dorobku i tym, co w mieście najcenniejsze. W tle są koncerty, sport, wystawy i pytanie, jak opowiedzieć historię tak, by nie zgubić ludzi, którzy ją tworzyli.

  • W jednej sali spotkali się ludzie, którzy pamiętają różne rozdziały miasta
  • Jubileusz ma pokazać miasto od sportu po wielokulturową historię
  • Pamiątki i wspomnienia mają uzupełnić brakujące strony pruszkowskiej historii

W jednej sali spotkali się ludzie, którzy pamiętają różne rozdziały miasta

Podczas spotkania Komitetu Honorowego Obchodów 110-lecia nadania Pruszkowowi praw miejskich widać było, że nie chodzi wyłącznie o kalendarz wydarzeń. W oranżerii Muzeum Starożytnego Hutnictwa Mazowieckiego zebrali się samorządowcy, historycy, ludzie kultury, osoby związane z ochroną zdrowia, koleją i organizacjami społecznymi. To właśnie taki skład najlepiej pokazuje, jak szeroko rozpięta jest pruszkowska opowieść.

Piotr Bąk, prezydent miasta, mówił o komitecie jako o przestrzeni rozmowy ponad podziałami. Najmocniej wybrzmiała myśl, że jubileusz ma łączyć, a nie dzielić. Z jego słów wynikało też jasno, że rok 110-lecia nie ma być wyłącznie uroczystą datą w kalendarzu, lecz pretekstem do wspólnego spojrzenia na miasto.

„Komitet Honorowy ma być miejscem rozmowy ponad podziałami” – podkreślił Piotr Bąk.

W gronie zaproszonych znaleźli się m.in. byli prezydenci Pruszkowa, byli i obecni przedstawiciele samorządu powiatowego, dyrektorzy instytucji kultury oraz osoby od lat związane z miejską pamięcią. Już sam ten zestaw pokazuje, że jubileusz ma oprzeć się nie tylko na oficjalnych obchodach, ale też na doświadczeniu ludzi, którzy znają miasto z pracy, z dokumentów i z codzienności.

Jubileusz ma pokazać miasto od sportu po wielokulturową historię

W trakcie rozmowy prezydent przedstawił główne kierunki przygotowań do obchodów. W planach są wydarzenia sportowe, koncerty plenerowe, wystawy i działania z udziałem miast partnerskich. Pojawił się też wątek upamiętnienia osób szczególnie zasłużonych dla Pruszkowa. To ważne, bo jubileusz ma nie tylko świętować, ale i porządkować miejską pamięć.

Pruszków w tej opowieści nie jest jednowymiarowy. Wskazywano na jego przemysłowe korzenie, kolejową historię, związki z Warszawską Koleją Dojazdową, dorobek Książnicy Pruszkowskiej, dzieje Szpitala Tworkowskiego, ZNTK, cmentarz żydowski, parafie, szkoły i instytucje kultury. Każdy z tych elementów to osobny fragment większej całości. Bez nich obraz miasta byłby niepełny.

Właśnie dlatego jubileusz może stać się okazją do przypomnienia, że Pruszków budowali nie tylko urzędnicy i samorządowcy, lecz także pracownicy kolei, lekarze, nauczyciele, społecznicy, ludzie kultury i mieszkańcy, którzy zostawiali po sobie ślady w archiwach, zdjęciach i wspomnieniach. To opowieść o mieście pracy, ale też o mieście pamięci.

Pamiątki i wspomnienia mają uzupełnić brakujące strony pruszkowskiej historii

Jednym z ważniejszych wątków spotkania była potrzeba zbierania materiałów związanych z dziejami miasta. Mówiono o fotografiach, dokumentach, pamiątkach i wspomnieniach, które wciąż leżą w domowych szufladach albo funkcjonują wyłącznie w rodzinnych opowieściach. Dla historyków i instytucji kultury to bezcenny materiał. Dla mieszkańców — szansa, by prywatna pamięć weszła do wspólnej opowieści.

Padały też propozycje dotyczące stworzenia przestrzeni pamięci oraz rozwijania działań cyfrowych. Taki kierunek ma sens, bo pozwala zebrać rozproszone ślady historii w jednym miejscu i uczynić je łatwiej dostępnymi. W mieście, które zmieniało się przez dekady wraz z koleją, przemysłem i kolejnymi pokoleniami, właśnie takie archiwum może stać się jednym z najtrwalszych efektów jubileuszu.

Piotr Bąk zaznaczył, że to dopiero początek pracy wokół 110-lecia. W jego ocenie zgłoszonych propozycji jest bardzo dużo, ale najważniejsze jest to, by nie skończyło się na samym świętowaniu. Ma zostać coś więcej — wzmocniona pamięć o mieście i lepsze zrozumienie tego, skąd Pruszków wyrósł i dokąd zmierza.

„110-lecie miasta to początek, a nie koniec działań” – powiedział prezydent Pruszkowa.

W takim ujęciu jubileusz staje się czymś więcej niż rocznicą. To próba złożenia w jedną całość wielu miejskich historii — tych znanych, często opowiadanych od lat, i tych mniej oczywistych, które dopiero czekają na wydobycie z archiwów i rodzinnych szuflad.

na podstawie: Urząd Miejski Pruszków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Pruszków). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.