W upał ptaki walczą o wodę. Proste poidło może zrobić różnicę

W upał ptaki walczą o wodę. Proste poidło może zrobić różnicę

FOT. UM Pruszków

Na rozgrzanych chodnikach i dachach ptaki mają coraz mniej miejsca, by złapać oddech. W mieście każdy skrawek cienia i każda miska z wodą mogą mieć znaczenie, zwłaszcza gdy naturalne źródła szybko wysychają. W Pruszkowie pomoc nie wymaga wielkich przygotowań – wystarczy płytkie naczynie, trochę wody i spokojny kąt. Ważne jest jednak, by zrobić to dobrze, bo od tego zależy, czy ptaki rzeczywiście skorzystają z takiego wsparcia.

  • Rozgrzane miasto zostawia ptakom coraz mniej wody
  • Płytkie naczynie w cieniu daje ptakom najwięcej
  • Otwartego dzioba nie trzeba się bać. Pomoc jest potrzebna dopiero wtedy

Rozgrzane miasto zostawia ptakom coraz mniej wody

Upały są dla miejskich ptaków coraz trudniejsze do zniesienia. Beton, dachy i chodniki nagrzewają się bardzo mocno, a wraz z rosnącą temperaturą znikają także kałuże i inne naturalne miejsca, z których ptaki mogłyby napić się wody. Dla wielu z nich oznacza to nie tylko pragnienie, ale też problem z obniżeniem temperatury ciała.

W takich warunkach ptaki szukają nie tylko picia, ale też możliwości schłodzenia się. To dlatego zwykła miska z wodą może mieć większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać. Daje szansę na krótki odpoczynek i pomaga im przetrwać najgorętsze godziny dnia.

Płytkie naczynie w cieniu daje ptakom najwięcej

Najprostsze rozwiązanie to poidło z płytkiego naczynia, na przykład podstawki pod doniczkę albo szerokiego talerza. Woda powinna sięgać zaledwie 2–4 cm, tak aby ptaki mogły bezpiecznie pić, a także skorzystać z kąpieli, która pomaga im schłodzić ciało i utrzymać pióra w dobrej kondycji.

W środku warto położyć kamień albo kilka większych otoczaków. Dzięki temu ptaki mają stabilne miejsce do lądowania i nie wpadają do wody. Poidło najlepiej ustawić w cieniu, w spokojnym miejscu, a dobrze jeśli w pobliżu rosną drzewa lub krzewy, bo wtedy ptaki mogą szybko odlecieć, gdy poczują zagrożenie.

W czasie upałów nie wolno też zapominać o świeżej wodzie. Trzeba ją regularnie wymieniać, bo stojąca w słońcu szybko się nagrzewa i przestaje spełniać swoją rolę.

Otwartego dzioba nie trzeba się bać. Pomoc jest potrzebna dopiero wtedy

Wysoka temperatura sprawia, że ptaki czasem siedzą nieruchomo z otwartym dziobem. To naturalny sposób radzenia sobie z gorącem i sam w sobie nie oznacza jeszcze kłopotów. Nie każdy taki widok powinien więc od razu wzbudzać niepokój.

Interwencja jest potrzebna dopiero wtedy, gdy ptak nie reaguje na obecność człowieka, nie próbuje odlecieć albo wyraźnie wygląda na osłabionego i odwodnionego. W takiej sytuacji należy przenieść go w zacienione miejsce i dać mu dostęp do wody. Nie wolno jednak wlewać jej na siłę do dzioba, bo można w ten sposób bardziej zaszkodzić niż pomóc.

na podstawie: Urząd Miejski Pruszków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Pruszków). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.