Vivaldi, farby i chwila oddechu - tak w Filii nr 4 rodziła się sztuka

Vivaldi, farby i chwila oddechu - tak w Filii nr 4 rodziła się sztuka

W 14.05.2026 w Filii nr 4 zamiast zwykłego bibliotecznego rytmu pojawiła się muzyka, kolory i spokojne skupienie. Uczestnicy warsztatów wsłuchiwali się w „Cztery pory roku” Antonio Vivaldiego, a potem sprawdzali, jak dźwięki przekładają się na emocje i własne pomysły. 🎶

  • „Cztery pory roku” Vivaldiego poprowadziły uczestników od słuchania do rozmowy
  • Z tych dźwięków powstały torby, których nie da się pomylić z żadnymi innymi

„Cztery pory roku” Vivaldiego poprowadziły uczestników od słuchania do rozmowy

Najpierw był czas na muzykę i krótką rozmowę o tym, co w poszczególnych częściach utworu wybrzmiewa najmocniej - energia, spokój, napięcie, oddech. Potem przyszła chwila wyciszenia i relaksacji, która dopełniła ten uważny, spokojny rytm spotkania 🧘

Z tych dźwięków powstały torby, których nie da się pomylić z żadnymi innymi

Po muzycznej części uczestnicy sięgnęli po farby i zaczęli malować własne torby. Każda z nich wyszła inaczej - niepowtarzalna, pełna wyobraźni i własnego stylu, jak małe przenośne obrazy 🎨

To właśnie w takich spotkaniach najlepiej widać, że kultura nie zawsze potrzebuje wielkiej sceny. Wystarczy dobra muzyka, przestrzeń do oddechu i trochę koloru, żeby zwykłe popołudnie zamieniło się w coś, co naprawdę zostaje w pamięci.

na podstawie: Biblioteka Pruszków.