Smoki, zakładki i dziecięca odwaga w Filii nr 7

Smoki, zakładki i dziecięca odwaga w Filii nr 7

12 maja w Filii nr 7 biblioteka zamieniła się w miejsce pełne smoków, pytań i małych odkryć. W ramach Tygodnia Bibliotek najmłodsi czytelnicy przyszli tu razem z opiekunami, żeby posłuchać opowieści, podyskutować o legendach i pobawić się literacką wyobraźnią 📚🐉

  • Smok Wawelski wszedł do biblioteki i od razu zrobiło się ciekawie
  • Potem przyszła pora na ręce, wyobraźnię i bibliotekę w praktyce
  • Takie spotkania zostają w pamięci na dłużej

Smok Wawelski wszedł do biblioteki i od razu zrobiło się ciekawie

Spotkanie zaczęło się od książki Christine Sagnier „Świat w obrazkach. Smoki”, a potem dzieci przeniosły się już do świata Smoka Wawelskiego. Ten fragment programu najwyraźniej dobrze zadziałał na wyobraźnię, bo atmosfera szybko zrobiła się tajemnicza, ale bez ciężkiego nastroju - raczej taka, która pobudza do myślenia niż straszy.

W bibliotecznej rozmowie padło też ważne pytanie: czy smoków trzeba się bać? Dzieci odpowiadały na nie po swojemu, rysując mapę myśli ✏️ To prosty pomysł, ale właśnie takie aktywności najłatwiej zostają w głowie - pozwalają nie tylko słuchać, ale też samemu wejść w temat.

Potem przyszła pora na ręce, wyobraźnię i bibliotekę w praktyce

Kiedy opowieści już wybrzmiały, przyszedł czas na działania, które dzieci lubią najbardziej. Uczestnicy wspólnie robili zakładki do książek i układali obrazki ze smokami 🧩 To ten moment, w którym biblioteka przestaje być tylko miejscem wypożyczania książek, a zaczyna działać jak prawdziwa przestrzeń zabawy i tworzenia.

Opiekunowie byli przy dzieciach przez cały czas, wspierali je i dodawali otuchy. Dzięki temu spotkanie miało spokojny, przyjazny rytm, a całość przebiegła w dobrej atmosferze. Tego typu zajęcia pokazują, że literatura może wyjść z książki prosto na stół, kartkę i do dziecięcych rozmów.

Takie spotkania zostają w pamięci na dłużej

Na końcu została prosta, ale bardzo ważna myśl: dobrze, gdy biblioteka potrafi łączyć czytanie z działaniem i zwykłą radością bycia razem. Właśnie z takich wizyt rodzi się później chęć sięgania po kolejne książki i wracania do miejsc, gdzie historia nie kończy się na stronie, tylko dopiero tam zaczyna.

na podstawie: Książnica Pruszkowska.