Strażnik z Pruszkowa zatrzymał napastnika z nożem. Prezydent nagrodził odwagę

Strażnik z Pruszkowa zatrzymał napastnika z nożem. Prezydent nagrodził odwagę

FOT. UM Pruszków

W niedzielną noc na warszawskim Mokotowie sytuacja mogła skończyć się bardzo źle, ale szybka reakcja funkcjonariusza Straży Miejskiej z Pruszkowa zmieniła bieg zdarzeń. Michał Kuchta, będąc po służbie, stanął między napastnikiem a dwoma młodymi kobietami, które były zastraszane nożem. Gdy mężczyzna ruszył w jego stronę, doszło do obezwładnienia i zatrzymania także towarzyszącej mu kobiety. Sprawa trafiła już do sądu, a w Pruszkowie padły słowa uznania i konkretna nagroda.

  • Na Mokotowie sekundy decydowały o wszystkim
  • W Pruszkowie odwaga dostała bardzo konkretny wymiar

Na Mokotowie sekundy decydowały o wszystkim

Do zdarzenia doszło, gdy Michał Kuchta wracał ze znajomymi z kręgielni. Zobaczył mężczyznę uzbrojonego w nóż, który groził dwóm nastolatkom i domagał się wydania ich rzeczy. Sytuacja była napięta, a krzyk i płacz kobiet nie pozostawiały wątpliwości, że chodziło o realne zagrożenie.

Strażnik z Pruszkowa nie odszedł na bok. Zareagował natychmiast, próbując powstrzymać napastnika. Jak relacjonował, początkowo nawet nie wiedział, że agresor ma przy sobie nóż.

„Krzyknąłem do niego, żeby je zostawił. Nie wiedziałem, że ma nóż” – wspominał Michał Kuchta.

W odpowiedzi mężczyzna ruszył w jego stronę i zaczął grozić, że poderżnie mu gardło. Padł zamach nożem, a po chwili napastnik został obezwładniony. W zatrzymaniu kobiety towarzyszącej agresorowi także udało się przeszkodzić w ucieczce. Do miejsca zdarzenia wezwano policję, która przejęła dalsze czynności.

W Pruszkowie odwaga dostała bardzo konkretny wymiar

Władze Pruszkowa nie przeszły obok tej interwencji obojętnie. Prezydent Piotr Bąk podziękował funkcjonariuszowi za postawę, która wykracza daleko poza zwykłe obowiązki służbowe, i przyznał mu specjalną nagrodę finansową.

„Bardzo się cieszę, że w szeregach Straży Miejskiej są ludzie, którzy bronią życia i zdrowia nie tylko w godzinach pracy, ale także w czasie wolnym” – powiedział Piotr Bąk.

Agresywny mężczyzna ma odpowiedzieć przed sądem za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Przebywa w areszcie. Dla mieszkańców ta historia ma jeszcze jeden wymiar – przypomina, że czasem o bezpieczeństwie decyduje nie długi plan, lecz szybka i opanowana reakcja jednej osoby.

na podstawie: Urząd Miejski Pruszków.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Pruszków). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.